Brawo! Jesteś po transferze, a więc najważniejszy etap procedury in vitro masz już za sobą. „Czy in vitro się udało?”. „Czy jestem już w ciąży?” Aby sprawdzić, czy transfer się udał, trzeba wykonać test ciążowy. No właśnie…Tylko kiedy go zrobić?
Najważniejsze informacje w artykule:
- Test ciążowy po transferze in vitro powinno się wykonać nie wcześniej niż 11-14 dni od zabiegu, aby uzyskać wiarygodny wynik i uniknąć fałszywie pozytywnych rezultatów związanych z obecnością hormonów po punkcji jajników.
- Po transferze zarodek zagnieżdża się w macicy zwykle między 2. a 4. dobą, a pierwsze objawy ciąży, takie jak plamienie implantacyjne czy wahania nastrojów, mogą pojawić się dopiero po implantacji i są często związane z przyjmowanymi lekami hormonalnymi.
- Domowe testy ciążowe wykrywają obecność gonadotropiny kosmówkowej w moczu z wysoką skutecznością (95-99%), ale wynik zawsze warto potwierdzić badaniem beta hCG z krwi, które jest bardziej precyzyjne.
- Po transferze zalecany jest oszczędny tryb życia z unikaniem intensywnego wysiłku fizycznego, gorących kąpieli, sauny czy współżycia, zwłaszcza jeśli procedura obejmowała punkcję jajników – jednak spacer i lekkie czynności są dozwolone.
- Negatywny wynik testu ciążowego nie oznacza ostatecznego niepowodzenia, ponieważ można wykorzystać zamrożone zarodki do kolejnych kriotransferów, a przed kolejnym podejściem lekarz powinien zdiagnozować przyczyny niepowodzenia pierwszego transferu.
Brawo! Jesteś po transferze, a więc najważniejszy etap procedury in vitro masz już za sobą. Od dnia podania zarodka Twoje myśli krążą jednak wyłącznie wokół jednego pytania: „Czy in vitro się udało?”. „Czy jestem już w ciąży?” Próbujesz znaleźć na nie odpowiedź. Doszukujesz się u siebie wszelkich objawów ciąży. Spokojnie! Na poranne mdłości jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Poza tym, aby sprawdzić, czy transfer się udał, trzeba wykonać test ciążowy. No właśnie…Tylko kiedy go zrobić?
Test ciążowy – nie wcześniej niż 11-14 dni po transferze!
To normalne, że nie możesz doczekać się ujrzenia dwóch kresek na teście ciążowym, zwłaszcza jeśli długo staracie się z partnerem o dziecko. Aby wynik testu ciążowego był wiarygodny powinno upłynąć jednak minimum 11-14 dni od transferu. Jeśli zrobisz go za wcześnie, nie będzie miarodajny. Może się tak zdarzyć, jeśli bezpośrednio przed transferem świeżego zarodka miałaś robioną punkcję jajników. Zabieg ten wymaga wstrzyknięcia gonadotropin w celu wywołania owulacji. Ich śladowe ilości mogą być jeszcze obecne w organizmie i test ciążowy da wynik fałszywie pozytywny. Między innymi właśnie dlatego nie należy się z nim spieszyć.
Oczywiście, gdy nadejdzie już odpowiedni moment, to najpierw taki test możesz wykonać w warunkach domowych – przy pomocy kupionego w aptece testu ciążowego (paskowego, płytkowego lub strumieniowego). Apteczne testy ciążowe wykrywają już niewielkie stężenie gonadotropiny kosmówkowej w moczu, a ich skuteczność sięga 95-99%. Gonadotropina kosmówkowa jest hormonem wytwarzanym przez organizm tuż po zapłodnieniu, a jego poziom rośnie znacząco w pierwszych trzech miesiącach ciąży. Oczywiście wynik domowego testu ciążowego powinnaś potwierdzić badaniem beta hCG z krwi, które jest bardziej dokładne niż badanie z moczu.
Co po transferze dzieje się z organizmem kobiety?
Zacznijmy od tego, że w kolejnych dniach po transferze zarodek rozwija się tak samo, jak podczas ciąży uzyskanej w sposób naturalny. Zagnieżdża się w macicy mniej więcej na 2-4 dobę, w zależności od tego, czy był to zarodek 2- czy 5-dniowy. W normalnych warunkach inplantacja następuje ok. 7 dnia po zapłodnieniu. Jeśli więc przetransferujemy zarodek 3-dniowy, to jego implantacja nastąpi mniej więcej za 4 dni, jeśli 5-dniowy (w stadium blastocysty), to do zagnieżdżenia dojdzie za 2 dni.
Kiedy pierwsze objawy ciąży po transferze?
Zaraz po transferze nie będziesz jeszcze czuła żadnych objawów ciąży. Zanim zarodek zagnieździ się w macicy i zasygnalizuje Ci swoją obecność minie jeszcze trochę czasu. Oczywiście mogą dokuczać Ci wahania nastrojów i ból piersi, ale one będą raczej efektem działania hormonów (estradiolu i progesteronu), które bierzesz, aby przygotować macicę na przyjęcie zarodka i ułatwić mu implantację. Niedługo po transferze może wystąpić u Ciebie jedynie delikatne plamienie. Bardzo ważne, abyś się nim nie przeraziła. U ok. 25% kobiet, u których doszło do zapłodnienia występuje bowiem tzw. plamienie implantacyjne. Nie trzeba się nim przejmować, pod warunkiem, że jest skąpe i utrzymuje się nie dłużej niż 3 dni.
Zalecenia po transferze – co wolno, a czego nie?
Wiele kobiet po transferze, w obawie przed niepowodzeniem, najchętniej nie ruszałoby się z kanapy. Po podaniu zarodka rzeczywiście zalecany jest oszczędny tryb życia, zwłaszcza jeśli w procedurze wykorzystano zarodki niemrożone, a kobieta jest kilka dni po punkcji jajników. Nie oznacza to jednak, że przez kolejne 2 tygodnie musisz leżeć plackiem. Z powodzeniem możesz iść na spacer czy wykonywać inne czynności niewymagające zbytniego wysiłku. Unikaj jednak wzmożonej aktywności fizycznej, a jeśli jesteś bezpośrednio po punkcji, najlepiej jeszcze przez jakiś czas powstrzymuj się od współżycia. Nie zażywaj też zbyt gorących kąpieli, nie korzystaj z sauny czy solarium. I przede wszystkim – MYŚL POZYTYWNIE!
A co, jeśli wynik testu ciążowego będzie negatywny?
Nie każdy transfer kończy się upragnioną ciążą. Nie oznacza to jednak, że Ty i Twój partner macie się od razu poddawać. Pamiętajcie, że podczas procedury in vitro uzyskuje się zwykle więcej niż jednego zarodka. Jeśli transfer pierwszego (świeżego) nie powiedzie się, możecie wykorzystać te zarodki, które Wam jeszcze zostały. Przystępując do tzw. kriotransferu, nie będziesz już przechodzić stymulacji jajeczkowania, dzięki czemu cały proces będzie krótszy i bardziej komfortowy. Oczywiście brak ciąży po transferze może być spowodowany różnymi czynnikami, dlatego zawsze przed przystąpieniem do kolejnego, lekarz powinien ustalić, dlaczego pierwszy transfer zakończył się niepowodzeniem.

