Czy za niepłodność odpowiada tylko kobieta? Czy mężczyzna jest płodny przez całe życie? Czy jedyną metodą leczenia niepłodności jest in vitro? Nie daj się zwieść często powielanym mitom. Poznaj fakty dotyczące płodności.
Najważniejsze informacje w artykule:
- Niepłodność może dotyczyć zarówno kobiet, jak i mężczyzn, przy czym u połowy par problem leży po stronie partnera.
- Płodność mężczyzny zmniejsza się z wiekiem – po 35. roku życia spada liczba i ruchliwość plemników, a także rośnie ryzyko wad genetycznych u potomstwa.
- Optymalna częstotliwość współżycia dla poczęcia dziecka to 2-3 dni przerwy między stosunkami, co zapewnia najlepszą jakość plemników.
- Okres płodny kobiety zaczyna się kilka dni przed owulacją, ponieważ plemniki mogą przeżyć w drogach rodnych do pięciu dni, a komórka jajowa żyje około 24 godzin.
- Kobiety z krótkim cyklem menstruacyjnym mogą zajść w ciążę nawet podczas ostatnich dni miesiączki, gdyż owulacja następuje około 14 dni przed końcem cyklu.
- Leczenie niepłodności nie ogranicza się do in vitro – w większości przypadków stosuje się diagnostykę i terapię dostosowaną do przyczyny, w tym leczenie hormonalne czy zabiegi operacyjne.
- Antykoncepcja hormonalna nie prowadzi do niepłodności, a u większości kobiet płodność powraca lub nawet się zwiększa w pierwszych cyklach po odstawieniu.
- Palenie papierosów negatywnie wpływa na płodność obu płci, uszkadzając komórki jajowe i plemniki oraz powodując zaburzenia erekcji u mężczyzn.
- Długotrwały stres może zaburzać produkcję hormonów płciowych, co prowadzi do problemów z owulacją i obniżenia płodności; relaks i odpoczynek sprzyjają poczęciu.
„Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów.” – to nie żart, to teza św. Tomasza z Akwinu, uznawanego w XIII wieku za jednego z najwybitniejszych myślicieli w dziejach chrześcijaństwa. I choć dziś już wiemy, że na płeć dziecka mają wpływ inne czynniki niż wilgotne wiatry, a plemniki odpowiedzialne za płeć żeńską nie są uszkodzone, wciąż pokutuje wiele mitów dotyczących płodności, bądź jej braku.
Za niepłodność odpowiada kobieta!
MIT. Jeszcze nie tak dawno uważano, że za brak potomstwa odpowiada tylko i wyłącznie kobieta. Mężczyzna w powszechnej świadomości był tym, który zawsze może spłodzić potomstwo – najlepiej syna. O ile oczywiście nie jest impotentem ani kastratem. Tymczasem badania naukowe wykazują, że niepłodność może dotyczyć w takim samym stopniu mężczyzn, co kobiet. U połowy par, które bezskutecznie starają się o dziecko, to właśnie czynnik męski jest tego przyczyną.
Mężczyzna jest płodny do starości
MIT. Prawdą jest, że mężczyźni produkują plemniki od chwili uzyskania dojrzałości płciowej, aż do śmierci. Badania naukowe dowodzą, że wcale nie oznacza to dożywotniej płodności. Z upływem lat, kondycja plemników słabnie. Już w połowie czwartej dekady życia maleje liczba plemników i zmniejsza się ich ruchliwość. Potem jest jeszcze gorzej – u progu 40. obniża się koncentracja plemników o prawidłowej budowie, a po kolejnych kilku latach kurczy się objętość ejakulatu. Z wiekiem wzrasta także liczba uszkodzonych plemników a zatem także, ryzyko poczęcia dziecka z wadami genetycznymi.
Aby począć dziecko należy uprawiać seks codziennie lub tylko podczas owulacji
MIT. Na temat optymalnej częstotliwości uprawiania seksu, potrzebnej do poczęcia dziecka, krąży wiele mitów. Niektóre teorie głoszą, że im więcej, tym lepiej. A najlepiej, żeby do zbliżeń dochodziło codziennie, a nawet kilka razy w ciągu dnia. Inni radzą, aby wstrzymać się ze zbliżeniami do czasu owulacji, ponieważ wówczas ze zwiększoną objętością nasienia można zaatakować jajeczko i na pewno dojdzie do zapłodnienia. Nic bardziej mylnego! Przechowywane zbyt długo w najądrzach jąder plemniki mają bardzo zaniżone parametry biologiczne. A to ma podstawowe znaczenie. W tym przypadku liczy się nie ilość, lecz jakość.
Badania przeprowadzone przez Fundację Gyncentrum na grupie 100 mężczyzn wskazują, że przy staraniach o dziecko najlepiej zachowywać 2-3 dniowy okres abstynencji seksualnej. Przy takiej częstotliwości plemniki charakteryzują się najlepszymi właściwościami biologicznymi. Są w pełni dojrzałe, a przy tym nie są zbyt stare do spełnienia swojej powinności.
Do zapłodnienia dochodzi tylko podczas owulacji
MIT. To prawda, że owulacja ma niebagatelny wpływ na zapłodnienie. Bez uwolnionej komórki jajowej nie dojdzie do zapłodnienia, ale plemniki, szczególnie żeńskie, są w stanie przetrwać w drogach rodnych nawet przez pięć dni, doskonale zakonserwowane przez śluz płodny. Dlatego, mimo że komórka jajowa po uwolnieniu się z pęcherzyka Graafa żyje nie więcej niż 24 godziny, okres płodny zaczyna się już na kilka dni przed owulacją. Po owulacji, szanse na zapłodnienie bardzo szybko spadają.
Podczas miesiączki nie można zajść w ciążę
MIT. Jeśli kobieta ma 28-dniowy cykl menstruacyjny albo i dłuższy z pewnością nie. Ale panie, które mają cykle krótkie, na przykład 21-dniowe, a nawet 24-dniowe mogą zajść w ciążę nawet podczas stosunku odbytego w ostatnich dniach miesiączki. Do owulacji dochodzi na ogół na 14 dni przed końcem cyklu. Niezależnie od jego długości. Jeśli do tego doliczyć kilka dni śluzu płodnego, łatwo obliczyć, że dni płodne mogą się zacząć już w 3-4 dniu miesiączki.
Jedyną metodą leczenia niepłodności jest in vitro
MIT. Zapłodnienie pozaustrojowe stosowane jest wówczas, kiedy wszystkie inne formy terapii nie dają rezultatu. Wbrew temu, co się sądzi, większości par udaje się pomóc bez konieczności przeprowadzania in vitro. Leczenie niepłodności zawsze poprzedzone jest szeroko pojętą diagnostyką. Następnie terapia uzależniona jest od przyczyny niepłodności. Czasem, np. w przypadku niedoczynności tarczycy, wystarczy tylko wyrównać zaburzenia hormonalne. Innym razem może być konieczne przeprowadzenie operacji. Tak jest, kiedy kobiecie w posiadaniu potomstwa przeszkadza endometrioza lub wady narządu rodnego a mężczyźnie – żylaki powrózka nasiennego. O tym, jaką formę terapii wybrać, aby jak najbardziej zwiększyć szansę na ciążę, zawsze decyduje lekarz prowadzący – przeważnie po szczegółowych konsultacjach z innymi specjalistami.
Stosowanie antykoncepcji hormonalnej może doprowadzić do niepłodności
MIT. Antykoncepcja hormonalna nie tylko nie prowadzi do niepłodności, ale wręcz – pomaga. U 90 proc. kobiet, już między pierwszym a trzecim cyklem menstruacyjnym, płodność nie tylko powraca do normy, ale jest wręcz wzmożona. Dlatego wiele kobiet właśnie tuż po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych zachodzi w ciążę i nieraz są to ciąże mnogie. Oczywiście niebagatelny wpływ ma tu też stan zdrowia kobiety przed rozpoczęciem antykoncepcji hormonalnej i to, czy nie wystąpiły skutki uboczne podczas jej stosowania. Dlatego hormonalne tabletki antykoncepcyjne należy zażywać tylko i wyłącznie pod okiem lekarza, a najmniejszą nawet zmianę (np. brak miesiączki po 21-dniowej serii) trzeba z nim koniecznie skonsultować.
Palenie papierosów szkodzi płodności
FAKT. Pomijając fakt, że palenie jest passe i znacznie obniża naszą atrakcyjność fizyczną, przyczynia się do wielu chorób m.in. raka płuc, choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, miażdżycy Prowadzi też do udaru mózgu. Nie ma wątpliwości że zawarte w papierosach toksyczne substancje, zatruwają cały organizm – w tym układ rozrodczy. Szkodzą zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Nikotyna niszczy komórki jajowe kobiet a u mężczyzn może uszkodzić mechanizm zastawkowy, który zatrzymuje krew w obrębie prącia, co przekłada się na zaburzenia wzwodu i w efekcie – także płodności. Papierosy zmieniają również strukturę plemników, uszkadzają je i sprawiają, że nie są zdolne do zapłodnienia. Nasienie mężczyzn uzależnionych od nikotyny, zawiera o ponad 20 proc. mniej plemników.
Stres może być przyczyną niepłodności
FAKT. Stres, szczególnie długotrwały, bywa jedną z najczęstszych przyczyn niepłodności. Naukowo potwierdzone jest, że układ nerwowy ma wpływa na wydzielanie hormonów, również hormonów płciowych. Stres powoduje, że nasz organizm uwalnia nadmierne ilości adrenaliny, kortyzolu i prolatktyny, które skutecznie hamują funkcje przysadki mózgowej. To powoduje kolejne zaburzenia hormonalne, które w rezultacie prowadzą do tego, że organizm wydziela mniej gonadotropiny co ma bezpośredni wpływ na zaburzenia owulacji i płodności.
Dlatego też w stanach takich może dochodzić do okresowego zmniejszenia płodności. Zdaniem specjalistów jest to naturalny mechanizm obronny, który sygnalizuje, że organizm nie jest gotowy na ciążę. Dlatego relaks i wypoczynek zwiększają szanse na ciążę. Zarówno z powodu częstszego, spontanicznego współżycia, jak i lepszej regulacji hormonalnej. Wiele par ciążę przywozi razem z wakacyjnymi pamiątkami Sprzyjają temu aktywność ruchowa, wypoczynek i oderwanie się od codziennych obowiązków.