Niepłodność Article · 29 lipca 2022

Niepłodność chorobą XXI wieku – jak z nią walczyć?

W Polsce niepłodnością dotkniętych jest ok. 1,5 miliona par. Kluczowa w ich przypadku jest wczesna i dobrze poprowadzona diagnostyka. Badaniom powinny poddać się jednak nie tylko pary bezskutecznie próbujące zajść w ciążę, ale również te, które z rodzicielstwem chciałyby jeszcze zaczekać.

niepłodność choroba XXI w

W Polsce niepłodnością dotkniętych jest ok. 1,5 miliona par. Kluczowa w ich przypadku jest wczesna i dobrze poprowadzona diagnostyka. Badaniom powinny poddać się jednak nie tylko pary bezowocnie próbujące zajść w ciążę, ale również te, które z rodzicielstwem chciałyby jeszcze zaczekać.

 

Liczby nie pozostawiają złudzeń

 

Główny Urząd Statystyczny (GUS) prognozuje, że wraz z końcem 2050 roku populacja Polski może liczyć już tylko 34 mln osób. Niby sporo, jednak zestawiając te dane z danymi z lat poprzednich, zauważalny jest wyraźny spadek liczby ludności. Niestety nie tylko my mamy ten problem.

 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) alarmuje. Niepłodność dotyczy już co 10 pary w wieku reprodukcyjnym na świecie i co 5 w Europie. Pod tym względem problemów z poczęciem dziecka kraje starego kontynentu zajmują czołowe miejsca. Z niepłodnością borykają się przede wszystkim mieszkańcy krajów wysoko rozwiniętych.

 

Winny rozwój technologiczny

 

WHO zalicza niepłodność do chorób cywilizacyjnych, te zaś w dużym stopniu uwarunkowane są postępem technologicznym. Nasze trudności z poczęciem dziecka są niejako konsekwencją nowoczesnego, ale i coraz szybszego życia. Niepłodność jest obecnie zaliczana do chorób cywilizacyjnych, tak jak otyłość, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, astma, alergie czy nowotwory. Dlaczego tak często zapadamy na te schorzenia? Spory udział w tym ma na pewno niewłaściwy tryb życia. Często wiele godzin spędzamy przed ekranami komputerów, brakuje nam ruchu, posiłki jemy w pośpiechu i jesteśmy ciągle zestresowani. Do tego oddychamy zanieczyszczonym powietrzem i spożywamy wysoko przetworzoną żywność. To wszystko nie pozostaje bez wpływu na nasze zdrowie i może stanowić poważną przeszkodę na drodze do rodzicielstwa. Dlatego przed rozpoczęciem starań, warto najpierw sprawdzić, na czym się stoi i przetestować swoją płodność.

 

Ocena płodności kobiety – jakie badania?

 

U kobiet w pierwszej kolejności sprawdza się rezerwę jajnikową.  Za pomocą markera AMH (ang. Anti-Müllerian Hormone) można ocenić pulę komórek jajowych, jakie pozostały jeszcze w jajnikach, a tym samym określić, ile czasu pozostało kobiecie na macierzyństwo.

 

Innym  wskaźnikiem służącym do oceny rezerwy jajnikowej jest inhibina B. Stężenie Inhibiliny B we wczesnej fazie folikularnej mówi o ilości i jakości pęcherzyków jajnikowych. Pozwala także zdiagnozować przedwczesne wygaśnięcie funkcji jajników.

 

Niezwykle przydatne w ocenie rezerwy jajnikowej jest również badanie ultrasonograficzne i ocena AFC (ang. Antral Follicle Count), czyli liczby pęcherzyków antralnych w jajnikach. Pęcherzyki antralne to niewielkich rozmiarów pęcherzyki o średnicy 2-8 mm, gotowe do wzrostu i przeobrażenia się w pęcherzyki dominujące, w których dojrzewać będą komórki jajowe.

 

Na liście badań oceniających kobiecą płodność nie może zabraknąć również badania hormonu folikulotropowegoFSH. Jest to hormon, który mobilizuje jajniki do produkcji estradiolu,  za sprawą którego w pierwszej fazie cyklu dojrzewa pęcherzyk Graafa. Badanie FSH wykonuje się jednocześnie z badaniem hormonu LH i estradiolem. Analiza FSH i estradiolu określa rezerwę jajnikową, z kolei stosunek stężenia FSH i LH pozwala wykryć u pacjentki zaburzenia funkcji przysadki mózgowej. Jest też jednym z ważniejszych wskaźników w diagnostyce zespołu policystycznych jajników (PCOS).

 

Ocena płodności mężczyzny – jakie badania?

 

Ocena płodności mężczyzny sprowadza się przede wszystkim do oceny jakości jego plemników. Parametry nasienia mówią bardzo wiele o zdolnościach rozrodczych mężczyzny. W podstawowym badaniu nasienia, inaczej badaniu seminologicznym, sprawdzane są takie właściwości nasienia, jak: liczba plemników w próbce ejakulatu, ich ruchliwość,  objętość oraz odczyn pH ejakulatu, wygląd ogólny, lepkość, aglutynacja plemników czy wreszcie czas upłynnienia spermy. Rozszerzone badanie nasienia dodatkowo może obejmować: analizę budowy zewnętrznej plemników, ich żywotność, test POX, który określa aktywne leukocyty oraz MAR-TEST IgG sprawdzający przeciwciała anty-plemnikowe klasy IgG na powierzchni plemników.

 

Oczywiście nowoczesne laboratoria andrologiczne dysponują aparaturą pozwalającą oglądać plemniki pod bardzo dużym powiększeniem &ndash nawet 8000-krotnym! Dzięki tak dużemu powiększeniu jesteśmy w stanie dostrzec wiele szczegółów w wyglądzie plemników i wybrać do zapłodnienia pozaustrojowego te, które prezentują się najlepiej, zwiększając tym samym skuteczność procedury. Taką możliwość daje badanie MSOME.

 

Ocenę jakości nasienia coraz częściej poszerza się również o badanie fragmentacji DNA plemników. Pozwala ono ocenić uszkodzenia ich materiału genetycznego. Jest to niezwykle ważne, ponieważ uszkodzone DNA plemników może uniemożliwiać zapłodnienie lub wiązać się z ryzykiem występowania wad rozwojowych u zarodka.

 

Zdrowy tryb życia sprzymierzeńcem starań o dziecko

 

Pary starające się o dziecko powinny przede wszystkim zadbać o swoje zdrowie &ndash zdrowo się odżywiać, wysypiać, unikać używek i nadmiaru stresu. Niezmiernie ważna jest także aktywność fizyczna i odpoczynek. Ponadto już na starcie warto sprawdzić swoją płodność, wykonując proste testy. Mając tak solidne podstawy, łatwiej pokonać trudności, jakie mogą pojawić się na drodze do upragnionego rodzicielstwa.

Obserwuj nas
Tematyka
Niepłodność